Ewa & Tymoteusz – sesja narzeczeńska w deszczu nocą

Ewa & Tymoteusz – sesja narzeczeńska w deszczu nocą

Ian Post - Breath

Czasem mamy dla naszych par misje specjalne i prosimy o podzielenie się wrażeniami z czasu, jaki z nami spędzają na sesji- ot taki feedback czy aby nie tylko my uważamy, że był to totalnie szalony i epicki wieczór.  Rzućcie okiem na relacje Ewy i Tymoteusza - i tak- robią to zupełnie dobrowolnie i od serca!
 
W natłoku obowiązków weselnych przyszedł i czas by zafundować sobie  coś przyjemnego i oto wybraliśmy się na przygodę zdjęciową.
Na sesje narzeczeńską ruszyliśmy od razu po pracy z Krakowa do Warszawy aby spotkać się z Anią i Arturem, którzy będą fotografować też nasz ślub i wesele. Jechaliśmy na sesję jak szaleni, żeby zdążyć do Centrum Kopernika w Warszawie, natomiast brakło nam 5 minut i nie udało się wejść - burza już była na horyzoncie i pojawiały się pierwsze krople deszczu. Na szczęście nic straconego, wybraliśmy się na Bulwary Wiślane, gdzie w blasku świateł udało się uchwycić nasze emocje i wrażliwość. Była to nasza pierwsza wspólna sesja, gdzie próbowaliśmy zrobić wszystko co się da aby ułatwić pracę naszym wspaniałym fotografom. Zupełnie niepotrzebnie, bo oni potrafili odnaleźć się w każdych warunkach. Już jak przyjechaliśmy robiło się powoli ciemno i wietrznie, postanowiliśmy wykorzystać obecne żywioły i poczuć wiatr we włosach. Z czasem zaczęło się robić totalnie filmowo, w oddali było widać błyskawice, delikatnie padał deszcz a My ciągle w blasku fleszy! I choć na początku nie mieliśmy pomysłu, byliśmy delikatnie zestresowani (myśleliśmy co teraz będzie, jak mamy się ustawić, co zrobić), po rozmowach, wskazówkach, nastawieniu i kilku pierwszych ujęciach staliśmy się bardziej naturalni, zachowywaliśmy się tak jakbyśmy byli sami, tańczyliśmy w deszczu, wpatrywaliśmy się w siebie głębokim spojrzeniem. Nie zabrakło też gilgotania oraz zaczepiania za włosy. Ta sesja nas bardzo zbliżyła i wyzwoliła w nas dużo pozytywnej energii i emocji. Tak nam się spodobało, że chcemy więcej i nie możemy doczekać się wesela! Tak naprawdę nawet nie zauważyliśmy, kiedy czas zdjęć dobiegł końca! Sesja przebiegła bardzo sprawnie. Nigdy nie przypuszczaliśmy, że uda nam się zrobić fotografie w takich wspaniałych warunkach. Ta sesja dla nas była niespotykana i jedyna w swoim rodzaju. Zmoczeni ale szczęśliwi udaliśmy się do rodziny w stolicy, rozmyślając o wymienianych spojrzeniach i emocjach jakie towarzyszyły nam w trakcie tej niecodziennej randki w Warszawie.